To ja, twój osobisty script doktor

 

Scenarzysto! Napisałeś scenariusz, wysłałeś go do kilku producentów, potem czekasz miesiącami na odpowiedź. Dzwonisz do każdego z nich i okazuje się, że jeszcze nie przeczytali. W końcu, po następnych kilku miesiącach, dowiadujesz się, że nie są zainteresowani. Ile razy przeżyłeś już podobne historie? To jak w „Dniu Świstaka” Pora przerwać ten magiczny krąg! Po to tutaj jestem. Chcę wczuć się w Twoje intencje. Pomogę pokazać czytelnikom to, co w Twoim tekście, dla Ciebie najważniejsze. Zapanuję nad prawdopodobieństwem psychologicznym i sytuacyjnym. Twój scenariusz nabierze rytmu i tempa, jakiego sobie życzysz. Producent nie odłoży go po kilku stronach na półkę, bo będzie chciał przeczytać do końca. Gra chyba warta świeczki?

Jeśli interesuje Cię, jak wygląda druga strona medalu przeczytaj też to, co poniżej.

 

Producencie! Na Twoim biurku, w Twojej skrzynce mailowej, ciągle pojawiają się nowe scenariusze, pomysły na film, treatmenty. Zazwyczaj wystarcza Ci czasu, jedynie aby je przekartkować. Potrzebujesz niezależnej, profesjonalnej oceny tych projektów. Kogoś, kto znajdzie perłę, którą będziesz mógł pokazać światu. Gwarantuję ocenę treatmentów i scenariuszy według standardów wypracowanych przez amerykańskich analityków scenariusza. Zapewniam również jego poprawienie. Jeśli masz konkretne postulaty wobec scenariusza, chcesz na przykład mocniejszych bohaterów czy czytelnych motywacji, najchętniej we współpracy ze scenarzystą, mogę to dla Ciebie zrobić.

Przy okazji tego wpisu, chciałbym się rozprawić z pewnym mitem. Przyjęło się u nas uważać, że script doctorem powinien być ktoś, kto sam napisał kilka scenariuszy albo zrealizował kilka filmów. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Pisanie scenariusza i reżyserowanie, to coś całkiem innego niż poprawianie scenariusza. Pierwsze bazują na kreacji, drugie na analitycznej wiedzy. Twórcy nie sposób uciec od myślenia typu – Ja bym to zrobił tak… Jeśli kogoś jeszcze nie przekonałem, posłużę się przykładem Christophera Voglera – guru polskiej branży filmowej w dziedzinie script doctoringu. Jest on współscenarzystą tylko jednego filmu. Nie przeszkadza mu to być jednym z najlepszych script doctorów na świecie.

 

Dlatego zapraszam do skorzystania z usług jedynej w Polsce firmy zajmującej się wyłącznie pracą nad rozwojem scenariusza. Niech i u nas będzie tak, jak w amerykańskim przemyśle filmowym: oddzielne profesje scenarzystów, reżyserów, scenografów, aktorów, operatorów, montażystów, script doctorów, razem tworzą dzieło filmowe.